Bibliofilstwo – choroba, której nie sposób wyleczyć

Obsesyjna miłość do książek, znana jako bibliofilstwo, to przypadłość, na którą cierpi spora liczba osób. Gromadzenie białych kruków oraz pierwszych wydań to interesujące, ale zarazem dość zajmujące hobby. Wymaga sporo cierpliwości oraz ciągłego poszukiwania miejsca na nowe okazy.

Własna biblioteka powodem do dumy

Jakie książki zbieramy? To zależy od naszych własnych upodobań. Istnieją osoby, które oddadzą wszystkie skarby świata za dzieła jednego autora lub wydania, które pojawiły się na rynku polskim i angielskim. Istnieją kolekcjonerzy horrorów, kryminałów Agathy Christie, a także poezji ilustrowanej. Wystarczy nieco zacięcia, pasja, a także duża doza cierpliwości, by zebrać wszystkie egzemplarze, na jakich nam zależy.

Jakimi zasadami należy się kierować?

Nie wystarczy jednak wydać kroci na rzadkie okazy i gromadzić je w kartonach. O swoja kolekcję należy nauczyć się dbać. Bardzo ważne, by znaleźć dla książek odpowiednie miejsce, w którym nie będą narażone na działanie wilgoci.

Należy wiedzieć, że wartość niektórych egzemplarzy rośnie wraz z wiekiem. Warto przechowywać tego typu okazy w specjalnych miejscach, na przykład na półkach ze szklanymi drzwiczkami bądź w specjalnych pudełkach lub stojakach.

By kolekcja książek zachowana została w dobrej jakości, należy ją co pewien czas czyścić z nadmiaru kurzu, a także delikatnie kartkować, by strony z czasem się ze sobą nie skleiły. Warto je również co pewien czas „wietrzyć”, zmieniając ich ułożenie.

Przede wszystkim należy jednak kolekcjonowane książki CZYTAĆ. Nic nie jest bardziej przykre, niż setki książek stojących na półkach, do których nikt nie zagląda. Nawet najpiękniejsza kolekcja nie będzie spełniała swojej funkcji, jeśli nie zostanie dokładnie przejrzana i poznana od deski do deski.